Błąd muzyka Pawła Kukiza
Przyznaję, że ten błąd powieliłem na swojej stronie z roku 1998. A zaczęło się od tego, że kiedyś zespół Piersi przedstawił w Jarocinie 84 serię trzech prześmiewczych piosenek, bazujących na socrealistycznych wierszykach dla dzieci. W połowie lat 80-tych wciąż było to dowcipne, a nawet w jakiś sposób antysystemowe. Tak skomentował to lider i wokalista, Paweł Kukiz w programie telewizyjnym z roku 1995 pt.: „Ave Kukiz”:
Mogłem się zemścić na moich „ulubionych” poetach z liceum (…) Zaśpiewaliśmy na przykład Tuwima – genialny tekst. Pamiętam jego „Kwiaty polskie” z liceum, wszystko w porządku, genialnie i tak dalej… Zapomniała pani od polskiego dodać, że pan Tuwim napisał też wiersz, rozpoczynający się od słów „Na małej stacji…” (tu muzyk zacytował tekst piosenki – podaję ją niżej) Ja rozumiem wszystko, że artysta czasami nie ma co jeść, ale żeby dupy dawać, to jest przesada. I tyle.
No i wierząc, że jest to prawda, tak też napisałem w poprzedniej, polboksowej wersji witryny. Z błędu wyprowadził mnie dopiero biograf Tuwima Michał Urbanek, który przytomnie zauważył, że: „Tekst śpiewanej przez Kukiza piosenki to fragment poematu Janusza Minkiewicza »Lenin w Poroninie« z 1951 roku”. Tak więc biję się w piersi i odszczekuję to, co napisałem ćwierć wieku temu.
Poniższy tekst prezentuje to, co śpiewano w 1984, i nie jest w pełni zgodny z wierszem Minkiewicza. Skąd wzięły się zmiany? Przede wszystkim to jedynie fragmenty oryginalnego poematu – piosenka nie może wszak trwać za długo. Po drugie, Kukiz, pewnie nieświadomie, swobodnie wymienił kilka wyrazów i kolejność paru fraz, co jednak nie zmieniło zasadniczej treści wiersza.
(LENIN) W PORONINIE
(fragmenty)
Na małej stacji w wiosce Poronin,
Gdzie pociąg stanął przy zgrzycie szyn,
Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
Raźno na peron wyskoczył syn.Wyszli na drogę. Wesoło idą,
Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
Ojciec przystanął, spojrzał na syna
Pomyślał chwilę i tak mu rzekł:Tu na tej ziemi, dawno już temu
Za moich młodych dziecinnych lat
Chodził po świecie człowiek, któremu
Nową epokę zawdzięcza świat.Wiesz o kim mówię? Wiem o Leninie
Czy tutaj mieszkał? Czy tutaj śnił?
Tak na tej ziemi, tu w Poroninie
Przed żandarmami cara się krył.Potem umilkli i w zamyśleniu
W wielkim skupieniu gdzieś dalej szli,
Tą samą ścieżką po której Lenin
Być może chodził za tamtych dni.
Dziś zbyt łatwo jest rozważać słowa Kukiza w odniesieniu do niego samego, więc tego nie zrobię. Nie twierdzę też, że pamięć o Tuwimie przez tę nieprawdziwą informację została poważnie naruszona – poeta i tak miał swoje za uszami. Działał, jak wielu innych, w czasach stalinowskich i kilku wierszy z tego okresu nikt nie wymaże z historii. Ten artykulik pojawił się tylko dlatego, żeby w tym jednym przypadku, zmniejszyć poziom dezinformacji w Internecie.
* * *

Reszta „praw autorskich” się zgadza. Melodeklamacja „Biały gołąbeczek nad Warszawą leci…” rzeczywiście jest napisana przez Brzechwę w 1950 roku – wiersz opublikowano m.in. w dziecięcym tygodniku „Iskierki”. Druga część „Kongresu” czyli „Idą dzieci” to również Gałczyński. Ciekawe, że „Milicjant” Janczarskiego przemianowany na „Policjanta”, jest do dziś wykorzystywany w przedszkolach przy organizowaniu spotkań z policjantami, bo też i nic takiego złego w sobie nie zawiera. Kontrowersyjność tego wierszyka w czasach PRL wynikała z kontrastu między przyjaznym nastrojem wiersza, a ogólnym obrazem aparatu ucisku, którego jednym z symboli była przecież MO.

